Co mężczyźni robią dla kobiet?

Jeśli on to robi, to na prawdę Cię kocha…

Każdy prawdziwy mężczyzna lubi przebywać w towarzystwie kobiet. Jednak trzeba przyznać, że gdyby nie kobiety, panowie nigdy nie posunęliby się do pewnych rzeczy. Sporządziliśmy ich listę – żebyście już nie mogły powiedzieć, że „on nic dla mnie nie robi”.

W tym artykule udowadniamy, że w procesie ewolucji mężczyźni wiele się nauczyli, aby móc się przypodobać kobietom!

Mężczyzna nigdy nie kupiłby sobie dywanu

Żaden szanujący się mężczyzna nie spojrzałby na stolik w salonie i stwierdził, że pokój wyglądałby lepiej, gdyby pod stolikiem znalazł się piękny dywan. Dywany i chodniki są sygnałem, że w danym mieszkaniu jest kobieta, a jeśli on sam wpadł na pomysł zakupienia dywanu, to tylko po to, aby Ciebie oczarować.

Byłoby miło z Twojej strony, gdybyś to doceniła, zamiast suszyć mu głowę o to, że kolor sofy i dywanu nie pasują do siebie!

Mężczyzna nigdy nie kupiłby sobie małego, włochatego pieska

Jeśli zauważycie, że on kręci się po osiedlu z małym, włochatym pieskiem o imieniu Dzwoneczek, ubranym w różową obrożę i fioletowe buciki, możesz być pewna, że kryje się za tym jakaś kobieta. Żaden mężczyzna nie wybrałby sobie takiego psa, chyba że jest z nim coś nie tak.

Zdecydowanie bardziej podobają się mężczyznom duże, silne buldogi lub owczarki niemieckie.

Jeśli on decyduje się na towarzystwo małych, ujadających potworków, to jest to nie lada poświęcenie!

Mężczyzna nigdy nie poszedłby na film z Hugh Grantem

Mężczyźni nienawidzą Hugh Granta. Nie cierpią jego cukierkowego wyglądu, teatralnego brytyjskiego akcentu i jego dowcipów, które wcale ich nie bawią. Gdyby nie kobiety, na pewno nie odniósłby takiego sukcesu.

Jeśli więc on zaprasza Cię do kina na film z Hugh Grantem (lub kimś podobnym do niego), powinnaś docenić ten gest.

Mężczyzna nigdy nie przeprasza

Mężczyźni nie potrzebują usłyszeć słowa „Przepraszam”. Mogą pobić się z przyjacielem jednej nocy, a kolejnej pójść z nim na piwo i nie wspomnieć nawet o bójce. Nie potrzebują długich rozmów o uczuciach i wyznań. Wystarczy im poklepanie po plecach i zapominają o tym, co się stało.

A wiecie, co jest w tym najlepsze? Nie wyciągają starych brudów za każdym razem, kiedy się kłócą.

Mężczyzna nigdy nie rozmawiałby tak długo przez telefon

Tak samo jak nie potrzebują słowa „Przepraszam”, tak samo mogą obejść się bez niekończących się opisów kobiecego dnia, a także towarzyszących temu przemyśleń i uczuć.

Wolą wysłać krótką wiadomość, w której za pomocą niezbędnej ilości słów przekażą to, co jest konieczne – np. gdzie i kiedy chcą się spotkać na piwo. Cała reszta jest zbędna.

Mężczyzna nigdy nie wybrałby się na niedzielny spacer, kiedy w telewizji leci mecz

Cały tydzień czekają na niedzielę, kiedy mogą w końcu usiąść na kanapie i zacząć oglądać mecz. W idealnym świecie nie ściągaliby w niedzielę nawet piżam, cały dzień leżeliby na kanapie, jedynie z przerwą na zamówienie pizzy.

Jeśli mężczyzna decyduje się wyjść na niedzielny spacer w połowie meczu, to tylko dlatego, że kocha Cię bardziej, niż możesz to sobie wyobrazić!

Mężczyzna nigdy nie obejrzałby nawet odcinka Twojego ulubionego serialu

Żaden mężczyzna nie usiadłby z własnej woli przed telewizorem, żeby obejrzeć chociażby odcinek jednego z tych seriali, za którymi przepadają kobiety. Istnieją tylko dwa powody, dla których mógłby to zrobić: albo pilot przestał działać, albo kobieta przejęła prawo do pilota.

Dlatego proszę, nie zmuszaj go, aby oglądał seriale z marnymi aktorami, przeciętnym poczuciem humoru i ckliwymi, romantycznymi wątkami.

Mężczyzna nigdy nie wyszedłby z baru przed północą

W większości barów zabawa zaczyna się dopiero po północy – to powszechna zasada. Jeśli więc zauważysz mężczyznę, który wymyka się z baru 30 minut przed północą, najprawdopodobniej śpieszy się do swojej dziewczyny, która oczekuje, że wspólnie obejrzą program kulinarny.

Gdyby nie kobiety, mężczyźni nie opuszczaliby baru, dopóki ich nie wyrzucą. I tak każdej nocy.

Mimo wszystko, mężczyźni mają jednak wrażenie, że kobiety wcale nie są takim złym wynalazkiem.