Witamy wszystkich zmarzluchów. Dziś przetestujemy dla Was coś, czego pierwowzór powstał już dawno temu. Jeżeli ktoś zna słowo „farelka” ten na pewno wie co będzie bohaterem dzisiejszej recenzji.

Rovus Handy Heater to przenośny ogrzewacz powietrza, który włączamy bezpośrednio do gniazdka z prądem 230V.  W związku z tym nie ma tu żadnych kabli, zasilaczy i tego typu historii. Jest to urządzenie kompaktowe, czyli po prostu niewielkie. Waga urządzenia to niecałe 500g a wysokość 20 cm

Handy Heater jest tak prosty w obsłudze, że można się we wszystkim połapać bez czytania instrukcji (aczkolwiek zawsze zalecamy uważne jej przeczytanie). Na panelu sterowania znajdziemy 4 przyciski.  „+” i „-” do regulacji temperatury w zakresie 15-32 stopnie Celsjusza, przycisk do regulacji natężenia podmuchu (do wyboru są 2 opcje: małe i duże natężenie). Ostatni przycisk to tzw. timer i nim ustawiamy czas działania ogrzewacza od 1 do 12 godzin. Z boku mamy włącznik

Na spodzie urządzenia znajduje się wiatrak który zasysa powietrze, które z kolei ogrzewane jest poprzez ceramiczną grzałkę i wyrzucane z przodu urządzenia.

Tyle o wyglądzie urządzenia, zapewne wszyscy są ciekawi, czy to działa i jak działa.

Rovus Handy Heater Test

Korzystając z kilkudniowej nieobecności żony i dzieci, miałem możliwość wykorzystania pokoju syna jako poligonu. Zamknąłem w nim drzwi wejściowe i wyłączyłem ogrzewanie na 2 dni, tak żeby temperatura spadła do 17,5 stopnia C. Pokój ma powierzchnię 13m2

Test rozpocząłem o 18.25. Termometr stał na komodzie,a Handy Heater podłączyłem po przeciwległej stronie pokoju 4,5 metra dalej. Urządzenie ustawiłem na maksymalną temperaturę 32 stopnie C i najwyższą siłę podmuchu.

Przy okazji jedna uwaga. Urządzenie nagrzewa się do ponad 100 stopni Celsjusza, więc powinno być włączane w miejscu niedostępnym dla małych dzieci, które jeszcze nie wiedzą co to znaczy „śiii”

Po 12 minutach od włączenia Handy Heatera, temparatura w pokoju skoczyła do 18,7 stopni Celsjusza

Po niespełna 30 minutach, temperatura w pokoju wynosiła już 20 stopni Celsjusza.

Jak na 370W urządzenie wynik całkiem przyzwoity. Co do głośności to urządzenie pracuje dość cicho, powiedziałbym że połowę ciszej niż suszarka do włosów na najwolniejszych obrotach. Nie było by problemu żeby usnąć podczas pracy Handy Heatera. To tak dla porównania.

Handy Heater zastosowanie

Pierwszą myślą jaka przychodzi mi do głowy, gdzie Handy Heater mógłby się przydać to wyjazd w góry na kwatery, gdzie odkąd pamiętam zawsze marzłem (może dlatego że nocowałem w tych, którym do 5 gwiazdek bardzo daleko). Poza tym, chyba wszędzie gdzie trzeba podnieść temperaturę, czy to będzie łazienka, czy pokój małego dziecka, czy biuro, nie ma to znaczenia. Znaczenie ma powierzchnia. Producent deklaruje, że urządzenie sprawdzi się w pomieszczeniu o powierzchni do 23m2.

 

Oryginalną wersję Rovus kupisz tutaj

Nowy Handy Heater o mocy 500W

Rovus Handy Heater

74.99 zł
8.2

Jakość wykonania

8.0/10

Łatwość obsługi

9.0/10

Moc grzania

7.5/10

Poręczność

9.9/10

Głośność

7.0/10

Wrażenia ogólne

7.5/10

Zalety

  • Dobra jakość wykonania
  • Łatwość obsługi
  • Dobra moc grzania
  • Poręczność
  • Timer

Wady

  • Tylko do pomieszczeń<20m2
  • Przedni panel bardzo się nagrzewa